Rekordowy rok dla hotelarzy

Polscy hotelarze udzielili już ponad 64 mln noclegów – wynika z danych GUS za 3 kwartały 2016 roku. W całym roku może to być rekordowy wynik na poziomie 80 mln. Dzięki temu przychody sektora mogą być w tym roku wyższe nawet o miliard złotych – wynika z szacunków Wprost Nieruchomości. Hossa trwa już kilka lat. Nie powinno więc dziwić, że rynkiem hotelowym interesują się inwestorzy – także indywidualni.


Tegoroczne wakacje były w Polsce szczególne. Kto spędzał urlop w popularnej turystycznie miejscowości nad morzem czy w górach wie, że tym razem bez porównania więcej osób postanowiło odpocząć w kraju. Potwierdzają to dane GUS. Wynika z nich, że liczba udzielonych noclegów wzrosła o ponad 8%. W skali całego roku może to oznaczać dodatkowe 6,7 mln udzielonych noclegów i miliard złotych dodatkowego przychodu dla hotelarzy.

Kołobrzeg przyciąga najwięcej turystów

Tak dobre wyniki nie są jedynie zasługą wzmożonych wyjazdów wakacyjnych. Te rozpalały jednak największe zainteresowanie. Gdzie mieliśmy więc do czynienia z największymi tłumami? Odpowiedzieć na to pytanie możemy jedynie bazując na danych GUS za poprzedni rok. Nowszych niestety nie ma, ale kierunki wyjazdów nie mogły zmienić się diametralnie w bieżącym roku. Urlopowicze pojawiają się tam, gdzie istnieją turystyczne infrastruktura i atrakcje, a tych nie sposób stworzyć z dnia na dzień.

10 najpopularniejszych miejscowości turystycznych pod względem liczby wynajętych pokoi
Lokalizacja Liczba wynajętych pokoi w ciągu roku
Kołobrzeg 490409
Świnoujście 414337
Zakopane 388550
Sopot 248835
Międzyzdroje 207559
Karpacz 205314
Mikołajki 179406
Krynica-Zdrój 175568
Wisła 171430
Świeradów-Zdrój 143593
Opracowanie Wprost Nieruchomości. Szacunki na rok 2015 oparto o kompletne dane za rok 2014 i wstępne informacje za rok 2015


W gronie najpopularniejszych rodzimych kurortów prym wiodą te nadmorskie. Kołobrzeg, Świnoujście, Sopot i Międzyzdroje są w ścisłej czołówce popularnych turystycznie miejscowości. Tylko w tych czterech miastach w zeszłym roku prawie 1,4 mln razy wynajmowano pokoje hotelowe. Łączy je też bardzo wysoki współczynnik wynajęcia pokoi przekraczający 60%. To zaskakujące biorąc pod uwagę, że w miastach tych teoretycznie sezon powinien trwać głównie w okresie wakacyjnym. Zupełnie inaczej powinno być w przypadku miejscowości górskich, gdzie oprócz sezonu wakacyjnego i okresów świątecznych, turystów zimą przyciąga możliwość szusowania, a miłośnicy górskich wędrówek przyjeżdżają praktycznie cały rok. Tyle teoria, bo w Zakopanem, Krynicy, Wiśle czy Świeradowie obłożenie pokoi nie przekracza średnio 40%.
10 najpopularniejszych miejscowości turystycznych pod względem liczby wynajętych pokoi
Lokalizacja Obłożenie pokoi hotelowych (w %)
Świnoujście 67,1%
Kołobrzeg 66,7%
Mielno 66,6%
Wielka Wieś 62,5%
Sopot 61,6%
Międzyzdroje 60,0%
Częstochowa 58,0%
Bukowina Tatrzańska 57,1%
Busko-Zdrój 56,4%
Darłowo 56,0%
Opracowanie Wprost Nieruchomości. Szacunki na rok 2015 oparto o kompletne dane za rok 2014 i wstępne informacje za rok 2015


W przyszłym roku tłumy są niemal pewne

Jaki będzie rok 2017? Wszystko wskazuje na to, że przynajmniej równie dobry. Niskie bezrobocie coraz częściej oznacza rynek pracownika, a to znowu idealne środowisko dla dalszego wzrostu wynagrodzeń. W przyszłym roku wciąż powinno to sprzyjać budżetom domowym Polaków, a więc też ich skłonności do wyjazdów. Swoją cegiełkę dokłada też program 500+. W przyszłym roku za wyjazdami w granicach kraju będzie też przemawiało osłabienie złotego. Tak przynajmniej wynika z długoterminowych prognoz walutowych. Te są co prawda zawodne, ale analitycy eKantor.pl, X-Trade Brokers czy Currency One, na których powołuje się portal kurencja.com sugerują, że w przyszłym roku waluty, a wraz z nimi zagraniczne wyjazdy, powinny być droższe. Nie można też zapomnieć o poważniejszych zagrożeniach (np. terroryzm, konflikty zbrojne), które kładą się cieniem na skłonności rodaków do wybierania niektórych - dotychczas popularnych - celów podróży.

Sam skorzystaj z hossy

Kto chce na tym rynku zarobić ma do wyboru kilka możliwości. Niekoniecznie od razu trzeba dysponować wielomilionowym budżetem na założenie własnego hotelu. Jednym z rozwiązań jest inwestycja na giełdzie. Nawet na warszawskim parkiecie są notowane spółki, które działają na rynku hotelowym, choć trzeba przyznać, że ich wybór jest mocno ograniczony. Innym – bardziej bezpośrednim sposobem – jest model znany pod nazwą „condo hotel”. Rozwiązanie to polega na zakupie na własność hotelowego pokoju z wyodrębnioną księgą wieczystą i wynajęciu tej nieruchomości firmie zarządzającej całym obiektem. Całą organizacją i zarządzaniem zajmuje się operator hotelu, a właściciel otrzymuje wynagrodzenie. Jego wysokość może być z góry ustalona albo zależna od zysku wypracowanego przez hotel. Z reguły można liczyć na roczny przychód w granicach od 5 do 8% wartości nieruchomości. Najtańsze pokoje hotelowe sprzedawane w Polsce kosztują 150 - 200 tys. zł netto.

Przykład? W Staniszowie (powiat jeleniogórski) na nabywców czekają pokoje w luksusowym hotelu z zapleczem SPA, gdzie na przykład za 261 tys. zł netto można kupić lokal dla dwóch osób, w przypadku którego umowa gwarantuje 18,3 tys. zł netto rocznego przychodu z wynajmu. Innym rozwiązaniem jest propozycja z Kołobrzegu. Tam podobnej wielkości lokal wyceniony jest na 211 tys. zł netto. Roczny przychód z wynajmu nie powinien być niższy niż prawie 15 tys. zł netto.

Luksusowy hotel z zapleczem SPA w Staniszowie
Luksusowy hotel z zapleczem SPA w Staniszowie, źródło: Wprost Nieruchomości

Jak w przypadku każdej inwestycji trzeba pamiętać, że rozwiązanie to nie jest pozbawione ryzyka. Kupujący podejmuje przecież pośrednio ryzyko prowadzenia działalności hotelowej. Ważne jest więc, aby podpisać umowę ze stabilnym i wiarygodnym partnerem. Nie bez znaczenia jest też lokalizacja obiektu, jego standard oraz rozwiązania, które pozwolą na utrzymanie obłożenia także poza sezonem (sale konferencyjne, zaplecze SPA).