Włoskie media: Astaldi bankrutem

Włoskie media: Astaldi bankrutem

Dodano: 
Tory kolejowe
Tory kolejowe / Źródło: Newspix.pl / Pawel Jaskolka
Od dłuższego czasu wśród firm budowlanych w Polsce tematem numer jeden jest kondycja włoskiego przedsiębiorstwa Astaldi. Jest ono bowiem generalnym wykonawcą wielu kontraktów na kolei, budowy fragmentów „Zakopianki” oraz rozbudowy drugiej linii metra w Warszawie.

Astaldi nie płaci swoim podwykonawcom. Takie sygnały napływają od dłuższego czasu z rynku budowlanego. Włoskie media alarmują, że firmę można już uznać za upadłą, gdyż nie jest w stanie spłacić swoich zadłużeń, a jej akcje na giełdzie nieustannie spadają. W ciągu kilku ostatnich dni akcje Astaldi straciły na wartości niemal 30 proc. Wszyscy zainteresowani czekają czy i ewentualnie kiedy, spółka przedstawi plan naprawczy. Przedsiębiorstwo buduje najdłuższy w Polsce tunel drogowy na Zakopiance. Realizacja jest gotowa w niemal 50 proc., a jej zakończenie planowane jest na 2020 rok. Co prawda w obecnej sytuacji, trudno powiedzieć czy zakładany termin jest możliwy do realizacji. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad uspokaja jednak, że mimo problemów firmy, budowa Zakopianki nie jest zagrożona i odbywa się zgodnie z harmonogramem.

Firma stara się jednak wycofać z części zakontraktowanych realizacji kolejowych. Chodzi między innymi o budowę linii kolejowej nr 7 na odcinki Dęblin – Lublin Pod koniec zeszłego tygodnia do PKP PLK wpłynęło pismo od Astaldi, w którym firma poinformowała, że umowy na realizacje inwestycji wygasły. Innego zdania jest PKP PLK. Jak dowiadujemy się z komunikatu spółki kolejowej – Astaldi jest nadal zobowiązana do wykonania kontraktu. Przesłana korespondencja nie stanowi także o odstąpieniu od kontraktów. W związku z trudnościami w płatnościach dla podwykonawców, PKP PLK zapewniło, że traktuje priorytetowo potrzebę wypłacenia firmom współpracującym z Astaldi zaległych należności. Po zweryfikowaniu dokumentów przez władze PKP PLK ruszy wypłata nieuregulowanych przez generalnego wykonawcę zobowiązań wobec podwykonawców, których na obu kontraktach dla PKP PLK jest około 40.

Mimo informacji włoskich mediów przedstawiciel Astaldi podkreśla, że nie jest prowadzona procedura upadłościowa firmy.

/ Źródło: bankier.pl

Czytaj także