Nowy trend inwestycyjny, który może sprawdzić się także w Polsce

Nowy trend inwestycyjny, który może sprawdzić się także w Polsce

Dodano: 
Budowa
Budowa / Źródło: Unsplash / Michael Bader
Alternatywne nieruchomości mieszkaniowe cieszą się coraz większym zainteresowaniem inwestorów - wynika z najnowszego raportu firmy doradczej Savills. W 2017 roku na świecie wolumen transakcji na rynku mieszkaniowym przekroczył wartość inwestycji w centra handlowe i magazyny.

Alternatywnymi nieruchomościami mieszkaniowymi nazywa się głównie domy studenckie i domy seniora. W przypadku tych pierwszych, globalny wolumen transakcji wzrósł w osatnich pięciu latach o 87 proc. Rosnąca liczba studentów w połączeniu z niewystarczającą podażą, tworzą dynamicznie rozwijający się rynek, który chętnie wita inwestorów prywatnych.

– Z analizy danych o poszczególnych miastach uzyskanych od firmy StudentMarketing, która prowadzi badania i gromadzi dane dotyczące domów studenckich i mikroapartamentów, wynika, że najmniejsze możliwości zakwaterowania studentów oferują: Rzym (zaledwie 6500 łóżek na 220,5 tys. studentów, czyli zakwaterowanie znajdzie tylko 3 proc. studiujących), Porto (3,5 proc.), Florencja (3,8 proc.), Barcelona (4,9 proc.) i Madryt (5,7 proc.). Według Savills miasta te zapewniają inwestorom najlepsze możliwości lokowania kapitału ze względu na dużą liczbę studentów zagranicznych i wysokie średnie stawki czynszów w prywatnych akademikach. – czytamy w raporcie Global Living.

Sytuacja w Polsce

Podobnie sytuacja przedstawia się w Polsce. Jak podają eksperci Savills, liczba studentów zagranicznych w naszym kraju, wzrosła przez ostatnie dziesięć lat pięciokrotnie. Polskie uczelnie wybierają coraz częściej studenci z krajów Europy Wschodniej. Tworzy to duże zapotrzebowanie i bardzo dynamicznie rozwijający się rynek dla nowych inwestycji.

– Liczba studentów zagranicznych w Polsce wzrosła pięciokrotnie w ostatniej dekadzie i w bieżącym roku akademickim wynosi już 73 tys. Polska zajmuje szóste miejsce w Europie pod względem populacji studentów, a przy tym odnotowuje dynamiczny wzrost gospodarczy i oferuje bardziej atrakcyjne stopy kapitalizacji w porównaniu z Europą Zachodnią. Wszystko to sprawia, że nasz kraj będzie jednym z najpopularniejszych kierunków inwestycyjnych dla wielu inwestorów, którzy są już obecni w krajach Europy Zachodniej i poszukują możliwości wzrostu w stabilnym środowisku – mówi Kamil Kowa, członek zarządu i dyrektor działu doradztwa kapitałowego i wycen, Savills Polska.

Potencjał inwestycyjny zauważyło już kilka prywatnych firm. W roku akademickim 2017/2018 w Polsce studiowało blisko 1,3 miliona studentów, jednak w 490 akademikach oferowanych zarówno przez uczelnie państwowe, jak i prywatne, zakwaterowanie może znaleźć tylko niespełna 130 tys. osób, czyli 10 proc. studiujących. Potencjał tego rynku dostrzegły m.in. takie firmy jak Student Depot, Basecamp, Golub GetHouse (Livinn) czy chociażby Zeitgeist Asset Management. Część z już realizowanych lub planowanych inwestycji oferować będzie bardzo wysoki standard. Z szacunków Savills wynika, że w Polsce segment prywatnych domów studenckich zapewnia miejsca dla ok. 4000 studentów.

– Domy studenckie w Europie są powszechnie uznawane za pełnoprawną kategorię aktywów charakteryzującą się wystarczającą płynnością. Coraz więcej inwestorów, w tym zagranicznych i instytucjonalnych, uważa inwestowanie w akademiki za idealny sposób na dywersyfikację portfeli i uzyskanie wyższych zwrotów z inwestycji niż w przypadku tradycyjnych klas aktywów. Inwestorzy doceniają także fakt, że domy studenckie uważane są za aktywa odporne na recesję, ponieważ liczba studentów zagranicznych stale rośnie – rosła nawet w czasie kryzysu sprzed dekady – dodaje Samuel Vetrak, dyrektor generalny StudentMarketing.

Według Savills w 2017 roku wartość inwestycji w sektorze prywatnych domów studenckich osiągnęła rekordowy poziom 17,5 mld USD w skali globalnej, co oznacza wzrost o 4 proc. z 16,9 mld USD w 2016 roku. Ponad połowa tego wolumenu (51 proc., 8,9 mld USD) przypadła na Wielką Brytanię i Europę Zachodnią – to wzrost o 35 proc. w porównaniu z 6,6 mld USD w 2016 roku. Największą aktywność inwestycyjną w sektorze domów studenckich w Europie odnotowano w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Hiszpanii.

/ Źródło: Savills

Czytaj także