Smart City – koncepcja Inteligentnych Miast ewoluuje

Smart City – koncepcja Inteligentnych Miast ewoluuje

Dodano: 
smart city
smart city / Źródło: Pexels / Joey Kyber
Smart City to pojęcie, które przewija się w debacie publicznej od kilku lat. Jest to jednak termin, który bezustannie ewoluuje. Jeszcze kilka lat temu, opierał się on przede wszystkim na wprowadzaniu rozwiązań związanych z technologiami opartymi na bezprzewodowym internecie, nieco później pojawiła się chmura, która stała się głównym motorem napędowym smart city. Dziś żyjemy w rzeczywistości ekonomii współdzielenia.

Koncepcja Inteligentnych Miast narodziła się z myślą o ich maksymalnej optymalizacji, w momencie, gdy było to możliwe ze względu na pojawiającą się technologie. Główny nacisk kładziono na rozwój technologii ICT, które miały zrewolucjonizować czas przemieszczania się przez miasto, bezpieczeństwo ruchu drogowego czy kontrolę przepływu ludzi. Dzięki możliwości zastosowania milionów czujników, umieszczonych w różnych urządzeniach infrastruktury miejskiej, wyobrażano sobie, że miasto da się dostroić w taki sposób, aby działało jak doskonale naoliwiona maszyna.

Technologia

Propagatorzy wstępnej koncepcji Smart City, marzyli, aby całe miasto było zautomatyzowane i możliwe do kontroli. Na świecie powstały nawet miasta stworzone od zera według tego pomysłu. Dobrym przykładem jest Masdar, miasto w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, które zbudowano według planu inżynierów z najbardziej znanej uczelni technologicznej na świecie - Massachusetts Institute of Technology w Bostonie. Zgodnie z teorią opracowaną przez inżynierów z MIT, Masdar ma być miastem o zerowej emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Wszystkie systemy w mieście, jego ogrzewanie, chłodzenie, energia elektryczna czy zasilanie pojazdów, odbywa się tam za pomocą energii odnawialnej. Miasto nie generuje także odpadów. Wszystkie, które są produkowane przez jego mieszkańców, poddawane są recyklingowi, a organiczne przeznaczane są jako paliwo do elektrowni.

Na stworzenie miasta, w którym mieszka kilkaset osób, a docelowo mieszkać ma około 50 tys., państwo przeznaczyło 300 mld dolarów. Masdar jest dowodem na to, że da się stworzyć miasto, które znamy z filmów science-fiction. W kwestii takich projektów szybko pojawiło się jednak kilka podstawowych pytań. Po pierwsze, które państwa poza Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, mogą sobie pozwolić na budowę takich miast? Kolejne, istotne pytanie zadali socjologowie - gdzie w tym wszystkim miejsce dla człowieka? Pierwsza koncepcja inteligentnych miast, tak bardzo zapędziła się w stronę optymalizacji i mechanizacji metropolii, że zapomniała o potrzebach mieszkańców, i o tym, że to miasta są dla ludzi, a nie ludzie dla miast.

Kolejne koncepcje Smart City coraz mocniej uwzględniały już rolę obywateli w mieście. Zaczęto szukać możliwości pogodzenia rozwoju technologii z zachęcaniem obywateli do partycypacji w życiu swoich miast. Dzięki rozwojowi technologii, która pozwalała, aby to obywatele dzięki swoim smarfonom, stali się ruchomymi receptorami życia miejskiego, stworzono narzędzia, które pozwalały ludziom brać czynny udział w życiu i kreowaniu miasta. Dzięki technologiom chmurowym i rozwijającemu się internetowi bezprzewodowemu, możliwe stało się badanie przepływu obywateli w konkretnych węzłach przesiadkowych, dostosowywanie ruchu i natężenia komunikacji miejskiej, zmiany sygnalizacji świetlnej i wiele podobnych rozwiązań. Mieszkańcy dzisiejszych miast mogą także korzystać z wielu usług, jak na przykład bilety komunikacji miejskiej, z poziomu swoich telefonów, a także zgłaszać swoje obawy czy uwagi dotyczące funkcjonowania metropolii, jej władzom. W Warszawie na przykład coraz lepiej działa mobilna aplikacja 19115, w której obywatele mogą informować służby miejskie o napotkanych usterkach, zaniedbanej roślinności czy aktach wandalizmu.

Czytaj także