Gwiazdor Hollywood kupił nowe mieszkanie. Jest najdroższe w całej dzielnicy

Gwiazdor Hollywood kupił nowe mieszkanie. Jest najdroższe w całej dzielnicy

Dodano: 
Matt Damon w filmie Marsjanin / The Martian (2015)
Matt Damon w filmie Marsjanin / The Martian (2015) / Źródło: 20th Century Fox
Dwupoziomowy apartament z tarasem na dachu, z którego rozpościera się widok na Statuę Wolności i Manhattan. Wszystko to za 63 mln złotych. Tak od dziś mieszkać będzie Matt Damon.

Matt Damon – amerykański aktor znanym między innymi z takich filmów jak „Buntownik z wyboru”, „Marsjanin”, „Deadpool”, czy serii filmów o agencie Jasonie Bourne, może się pochwalić nie tylko Oscarami i Złotymi Globami, ale także najdroższym apartamentem na Brooklynie. Aktor wraz ze swoją żoną i trójką córek zamieszkał w prestiżowym apartamentowców The Standish w nowojorskim Brooklyn Heights.

Damon pobił dotychczasowy rekord najdroższego mieszkania w dzielnicy, kupując apartament z sześcioma sypialniami za ponad 16,7 mln dolarów, czyli, według dzisiejszego kursu, niemal 63 mln złotych. Wcześniejsze rekordy należały do fotografa Jay'a Maisela'a, który w 2015 kupił swój lokal za 15,5 mln dolarów oraz Jennifer Connelly i Paul'a Bettany, którzy zapłacili taką samą kwotę za apartament o powierzchni niemal 750 m kw.

Aktor wraz z rodziną zamieszkają na 11 i 12 piętrze, dzięki czemu będą mieć także dostęp do tarasu na dachu budynku. Łączna powierzchnia apartamentu przekracza 570 m kw. Do dyspozycji rodziny będzie także concierge, prywatna siłownia, całodobowy lokaj oraz sala zabaw dla dzieci. Właściciel budynku chwali się także niezwykłym wystrojem lobby, które pokrywa marmur i porcelana. The Standish jest jednym z najwyższych budynków w okolicy. Jest to były hotel, który powstał w 1903 roku i dziś uważany jest za jeden z najpiękniejszych, przedwojennych budynków Nowego Jorku. Z jego okien rozpościera się widok na Statuę Wolności, Manhattan, Brooklyn oraz ikoniczny Williamsburg Bridge łączący Manhattan z Brooklynem.

Galeria:
Nowe mieszkanie Matt'a Damon'a

/ Źródło: Daily Mail

Czytaj także